Śmierdzacy sklep.
Kochani, już kilka razy w sklepie, także spożywczym, przy którym jest apteka zaskoczył mnie ochydny zapach szamba. Za pierwszym razem przeprosiła mnie pani {pracownica} za niemiły zapach. Ale ten zpach pojawia się często,.
A dzisiaj doznałam szoku. Pani na kasie na moje pytanie - co tu tak śmierdzi i co z tym robicie?- odpowiedziała, - że ona nic nie czuje, i nic z tym nie robią , a jak mi coś przeszkadza to wcale nie muszę tu przychodzić.
Fakt.
Ale jest tu też sklep przemysłowy i apteka. Szok, jak można sprzedawać pokarm i takim smrodzie.Co na to SANEPID.?
Czy tak jak pracownicy, udają, że smrodu nie ma.
Czy to wina kanalizacji? Powiem tylko, że w szkole też wyczyłam kilkakrotnie ten problem. I dziecko wraca z bólem głowy.
Czy to wina kanalizacji? Powiem tylko, że w szkole też wyczyłam kilkakrotnie ten problem. I dziecko wraca z bólem głowy.
I ten brak reakcji ze strony pracowników jest niesamowity. Czy to strach przed zwolnieniem pozbawia ludzi zdrowego razsądku? Jak można sprzedawac w smrodzie, jak można lekcje prowadzić w smrodzie. Jesli jest problem z kanalizacją to logiczne, że trzeba coś zrobić, a nie tylko udawać , że nosa się nie ma.
1 komentarz:
Najlepiej problem zgłosić bezpośrednio do Sanepidu
Prześlij komentarz