Od dawna mam cebulkę amarylisa, ale już dawno nie cieszył mnie kwiat tej cebulki. Ostatnio zakwitł i to podwójnie jakieś 10 lat temu, potem wypuszczał długachne liście i przysychał. W tym roku nie dbałam o niego wcale, stał sobie z boczku na parapecie nie podlewałam go nawet, dopiero jak pojawiły się zielone liście to czasami kapnęłam kropelkę wody, i przypomniał o sobie w całej okazałości.. Cierpliwość została nagrodzona. A już kilka razy miałam wyrzucić go z cała doniczka.
A on nieśmiało i stopniowo , krok po kroku ukazał swoją urodę. Jest piękny. Cieszmy się, bo takie chwile są krótkie
wiele zdarzeń mija ulotnie, niektóre tylko udaje się w mgnieniu flesza utrwalić, kilka takich mgnień znajdziecie na moim blogu.ZAPRASZAM {{Zdjęcia prezentowane na tym blogu są moją własnością. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r. Dz.U.Nr 24, poz. 83)}}
wtorek, 28 lutego 2017
piątek, 24 lutego 2017
niesamowite
Przyroda jest niesamowita. Żaden artysta nie jest w stanie wymyśleć nic piękniejszego, potężniejszego i bardziej niesamowitego. Tylko wiatr, chmury,słońce.
Spektakl kilku chwil, niewiele ponad 5 minut, a ile obrazów, ile dynamiki, ile tajemnicy, i piękna, potęgi i grozy. Niesamowite. Czasami jest to majestatyczny proces przechodzenia, dzis była to gonitwa, spieszna i z pozoru chaotyczna,. A jednak











Spektakl kilku chwil, niewiele ponad 5 minut, a ile obrazów, ile dynamiki, ile tajemnicy, i piękna, potęgi i grozy. Niesamowite. Czasami jest to majestatyczny proces przechodzenia, dzis była to gonitwa, spieszna i z pozoru chaotyczna,. A jednak