wtorek, 12 grudnia 2017

Naturą malowane

Przemykam się przez życie
unosząc czasem wzrok
a to co mnie  otacza
zadziwia mnie co krok.
zachwytem cała płonę,
zawstydzam czasem się
bo to co mnie otacza
niesamowite jest
.......

środa, 16 sierpnia 2017

nie to wojsko

nie to wojsko


Powtórzyłam, bo często słyszy się w Polsce, ze to nie to wojsko.
 Za komuny AK to nie to wojsko.
 Teraz  mówi się , ze tylko wojsko Andersa było właściwym  wojskiem. 
A ci młodzi  chłopcy rozproszeni po dzisiejszych "Kresach Wschodnich' pełni patriotyzmy i  tęsknoty do wolności, którzy zaciągnęli się do wojska i razem i ówczesnym przyjacielem Polski ZSRR- bo tak nam wpajano przez kolejne dziesięciolecia, którzy przeszli od Bugu aż do Berlina - oni są teraz przypisani do złego wojska.
A ich krew, strach, waleczność, głód, chłód, rozłąka z rodzina, ich poświecenie, teraz są złe.
Boli mnie to, bo mój ojciec był jednym z tych żołnierzy, i jego smutek, ze nie o taka Polskę walczył , nie miał przez lata żadnego odzewu. Wręcz przeciwnie, nie opowiadał o tych trudnych latach, chcąc chronić nas, dwoje dzieci, by gdzieś nie powiedziały czegoś, co by naraziło ich życie w komunizmie, bo nigdzie indziej nie żyliśmy tylko w tym kraju, kraju którym rządzili komuniści. My w tych latach żyliśmy. Musieliśmy żyć, A ojciec czasami coś przebąkiwał, bo nie wiem skąd ale znał prawdę o Katyniu, o żołnierzach wyklętych, o obozach dla dzieci za patriotyzm.
O niszczeniu naszych zakładów i dorobku pokoleń, o rozkradaniu Polski.
Wiele informacji umarło razem z nim.
A szkoda, bo mądrym człowiekiem był.
Wiele tajemnic znał.
Wiele w życiu przeżył.
I zastanawiam się skąd miał tyle poczucia humoru.
Skąd brał dystans do życia. 
I w uszach ciągle brzmią mi słowa jakie usłyszałam, gdy zaproszony do mojej szkoły odpowiadał na pytania dzieci.
Jedno pytanie najbardziej pamietam
- ile pan ma orderów za wojenna tułaczkę-pyta chłopiec z tłumu dzieci
Ojciec zastanowił się, pomyślał , westchnął , potem szeroko uśmiechnął i mówi, - piec złotych, kilka tysięcy brązowych i kilka srebrnych
- ale jak-pyta zaniepokojony chłopiec
-złotych piec, to moje dzieci, , srebrne, to wnuki a brązowe to wy , wy wszystkie dzieci tu zebrane i te które żyją teraz w całej Polsce.
Cisza zaległa sale. a ja te cisze słyszę do dziś.

Teraz boli mnie, ze był w niewłaściwym wojsku

Teraz ma 13 srebrnych medali, prawnuki są pozłacani albo posrebrzani - siedemnaście ich jest i jeszcze jeden taki przed brązowym, jeszcze - praprawnuk i tysiące brązowych medali, teraz w wolnej Polsce, ale czy on by tez uważał ja za wolna, tego się nie dowiem, muszę sama ocenić. 

poniedziałek, 10 lipca 2017

wtorek, 18 kwietnia 2017

kwiecień

 Chwile, które warto zapamiętać , bo zdarzają się niecodziennie i bezpowrotnie przemijaja. Jedyne takie-świąteczne skupienie - przed komputerem



z wnukiem przed komputerem , magiczny czas

dzień przed świętami- zieleń łączki i drzew- czarowna
Śmigus - na bogato skropiona przez wnuka


















Poranek jak z bajki- tuż po świętach







wtorek, 28 marca 2017

niebo

Spoglądamy w niebo z wielu powodów. Ze strachu gdy gnają chmury  niosąc zmianę pogody. Z ciekawości, co tam dalej jest, Z poczucia piękna i fascynacji, bo nikt tak nie namaluje nieba jak przyroda. Te obrazy są pełne tajemnicy.Niesamowite, jak często powtarzam.





wtorek, 28 lutego 2017

amarylis

Od dawna mam cebulkę amarylisa, ale już dawno nie cieszył mnie kwiat tej cebulki. Ostatnio zakwitł i to podwójnie jakieś 10 lat temu, potem wypuszczał długachne liście i przysychał. W tym roku  nie dbałam o niego wcale, stał sobie z boczku na parapecie nie podlewałam go nawet, dopiero jak pojawiły się zielone liście to czasami kapnęłam kropelkę wody, i przypomniał o sobie w całej okazałości.. Cierpliwość została nagrodzona. A już kilka razy miałam wyrzucić go z cała doniczka.

A on nieśmiało i stopniowo  , krok po kroku ukazał swoją urodę. Jest piękny. Cieszmy się, bo takie chwile są krótkie








piątek, 24 lutego 2017

niesamowite

Przyroda jest niesamowita. Żaden artysta nie jest w stanie wymyśleć nic piękniejszego, potężniejszego i bardziej niesamowitego. Tylko wiatr, chmury,słońce.
Spektakl kilku chwil, niewiele ponad 5 minut, a ile obrazów, ile dynamiki, ile tajemnicy, i piękna, potęgi i grozy. Niesamowite. Czasami jest to majestatyczny proces przechodzenia, dzis była to gonitwa, spieszna i z pozoru chaotyczna,. A jednak